26.11.2018 Księżniczka biedronka

Dziesiątki czerwonych i swędzących kropeczek na Księżniczce już powolutku znika.

Wyszliśmy z przytulnego obozu na szlak przetrwania. Zatrzymaliśmy się i cofnęliśmy znów na przystań. Jesteśmy w przytulnym domku, gdzie Ewelinka walczy z wirusem oraz walczy z czasem. Tydzień przed zakażeniem odwiedziliśmy stare szpitalne krakowskie kąty, gdzie badali Ewelinkę kardiolodzy.

Ustalaliśmy dalsze postępowanie i terminy. Niespodzianki jakie niesie nam los są coraz bardziej wymyślne i niespodziewane. Spadające na szlak głazy oddaliły plany drugiej operacji jaka miała się odbyć końcem listopada czyli już za kilka dni. Minimum jeszcze o kilka tygodni odwlecze się to co nieuniknione. Każda operacja przedłuża życie naszej księżniczki do kolejnej. Każdy etap korekty serduszka to prezent od życia. Walczymy z czasem… i ospą. Optymalny czas na kolejną korektę jaki obecnie niesie nam los i który już należałoby wykonać musimy wydłużyć i naciągać do granic możliwości. Do czasu , aż całkowicie pożegnamy wirusa ospy z organizmu. Serduszko i jego jedna komora ma coraz bardziej pod górkę a przeszkody jakie napotykamy na szlaku testują naszą wytrzymałość i utrwalają miłość do krakowianki. Nadchodzi grudzień. Mikołaja odwiedzimy w krakowskim szpitalu podczas kolejnych badań. Za każdym razem zabieramy ze sobą dobytek bo życie pisze swój scenariusz i  nigdy nie wiadomo co, kiedy będzie potrzebne nie wiedząc gdzie i jak długo spędzimy kolejne dni.

Ewelinka kocha życie. Jest zawsze uśmiechnięta i wie, że każda chwila to dar.

Niedługo zrobimy łańcuch i ubierzemy choinkę, będziemy szczęśliwi i nie będziemy myśleć o jutrze bo tak naprawdę szczęście w życiu tworzą momenty spędzone z najbliższymi… reszta to iluzja…

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *