19.06.2018 Bo jutro będzie nowy dzień. Operacja.

Ten  wpis miał być całkiem o czymś innym.

„Dziś musimy być z Nią jak najdłużej bo jutro będzie nowy dzień…”

Miały to być  normalne odwiedziny naszej ukochanej córki. Jak zawsze miała nas przywitać uśmiechem i swoim ciekawym spojrzeniem. Nieznajomy numer telefonu w drodze do Krakowa przerwał nam poranny entuzjazm radości odwiedzin. To już jutro -usłyszeliśmy.

2018-06-19 10.11.51 2(1).jpg

 

Jeszcze nie tak dawno czekaliśmy na operację, dziś już nie jesteśmy tego tacy pewni czy  tego chcemy. A na pewno nie tak znienacka. Dalej nie może do naszej rodzicielskiej świadomości dojść, że Ewelinka jest bardzo chora. Dalej nie możemy tak do końca tego ogarnąć. Przecież oddycha, wygląda bardzo dobrze , dużo je , rozwija się wzorowo.  Może się ktoś pomylił i jutro będziemy normalnie żyć ?!?…

Processed with VSCO with t1 preset

Bloga staramy się pisać na bieżąco, pomimo coraz słabszej kondycji  i czasu, którego tak nam brakuje. Staramy się umieszczać bieżące informacje bo wiemy, że tak wiele osób nas wspiera, pomaga i ułatwia pewne sprawy , które bez pomocy było by nam samym trudniej ogarnąć. Otrzymujemy dużo wsparcia i modlitwy. Chcemy się tym samym w jakiś sposób odwdzięczyć – tyle na tą chwilę możemy.

2018-06-19 10.11.51 1(1).jpg

Po przybyciu do kaplicy szpitalnej  zdążyliśmy z synem na połowę mszy.

 

2018-06-19 10.11.54 1.jpg

2018-06-19 10.21.05 1.jpg

2018-06-19 10.11.55 1(1).jpg

Musimy mu wypełniać czas, gdy na zmianę z żoną opiekujemy się córką w szpitalu. Chłopak poznaje świat i jest ciekawy wszystkiego co go otacza. Ostatnio łapie muchy rękoma. No cóż -dojrzewa. Chcemy być w wieku Rafcia. Nie do końca rozumie co się wokoło dzieje bo ma niespełna 6 lat ale wie, że siostra ma chore serduszko i kocha siostrę. Powtarza nam to niemal każdego dnia. Dziś  pierwszy raz ujrzał Ewelinkę na żywo -i pomimo, że zza szyby to chciał ją zobaczyć zaspokajając tym samym swoją dziecięcą i braterską ciekawość .

2018-06-19 10.11.47 2(1).jpg

Rozmawiając w amoku z lekarzami i podpisując miliony dokumentów do jutrzejszej operacji nasze myśli są nieustannie przy dziecku. Nie pamiętamy za wiele z tych rozmów. Nie dopuszczamy do siebie lekarskich asertywnych tez i twierdzeń. Dziś rozciągamy niczym line bumerangu czas jaki spędzamy z Naszym dzieckiem do granic możliwości i przyzwoitości. Personel w tej sytuacji niemym, nieśmiałym i speszonym spojrzeniem daje niepisane przyzwolenie na dłuższy pobyt przy córeczce. Tymczasem cały Kraków żyje własnym życiem i … meczem.

2018-06-19 10.11.50 1.jpg

Nawet na oddziałach szpitalnych stoją odbiorniki TV i pomimo, że naszym rodakom nie idzie najlepiej to trzeba wierzyć. Podobno wiara czyni cuda. Nie dziś to następnym razem.

 

2018-06-19 10.11.40 1.jpg

Rytm życia płynie nieubłaganie swoim torem a jedynie wsłuchując się w poszczególne historie ludzkie można odnieść wrażenie co jest w życiu tak naprawdę ważne.

Jutro będzie nowy dzień. Nie wiemy jaka znów będzie pogoda nad Krakowem…              Nie będziemy dziś oglądać prognozy.  Nie chcemy wiedzieć.

2018-06-19 10.11.39 1.jpg

Dziś noc będzie bardzo długa. Podobno mężczyźni nie płaczą… podobno.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *